Poradnik
Dwójka płynie szybciej niż jedynka, ale tylko wtedy, gdy obie osoby wiedzą, co robią. Kto steruje, kto nadaje tempo i jak nie pokłócić się na wodzie – po kolei.
Kajak dwuosobowy, zwany „dwójką”, to najczęstszy wybór w wypożyczalniach i na spływach rodzinnych. Jest szybszy i stabilniejszy od jedynki, a wiosłuje się w nim lżej, bo pracują dwie osoby. Ma jednak jeden warunek: te dwie osoby muszą ze sobą współpracować. Większość „kłótni na wodzie” bierze się nie ze złej woli, tylko z tego, że nikt wcześniej nie ustalił, kto za co odpowiada.
To najważniejsza decyzja i najlepiej podjąć ją jeszcze na brzegu. Z tyłu, na rufie, siedzi osoba, która steruje – i to ona w praktyce prowadzi kajak. Powinna być bardziej doświadczona i spokojniejsza, bo ma przed sobą partnera, dziób i całą rzekę. Z przodu, na dziobie, siedzi „silnik”: osoba nadająca tempo i moc, a przy okazji para oczu, która pierwsza widzi płyciznę, kamień czy gałąź i w porę o tym mówi. Jeśli płyniesz z dzieckiem albo z kimś zupełnie początkującym, sadzasz go z przodu, a sam siadasz z tyłu.
Steruje osoba z tyłu, ale nie „kręcąc kierownicą” – w kajaku skręca się wiosłem. Najprościej sterować krawędzią pióra: mocniejsze pociągnięcie wiosła po jednej stronie albo przytrzymanie go w wodzie jak steru zawraca kajak w tę stronę. Osoba z przodu w tym czasie po prostu wiosłuje równo do przodu i nie próbuje poprawiać kursu na własną rękę – bo wtedy obie osoby walczą ze sobą, a kajak jedzie zygzakiem. Zasada jest prosta: tył steruje, przód napędza.
Sekret dwójki to wspólny rytm. Osoba z przodu narzuca tempo, a osoba z tyłu się do niej dopasowuje – patrzy na jej wiosło i wkłada swoje do wody po tej samej stronie w tym samym momencie. Kiedy obie osoby wiosłują zgodnie, wiosła nigdy się nie spotkają, bo pracują równolegle. A gdy kajak zaczyna ściągać w bok, nie przewioślowujcie go na siłę – wystarczy, że tylna osoba dołoży jedno mocniejsze pociągnięcie po odpowiedniej stronie.
Do łagodnej korekty kursu wystarczy, że osoba z tyłu wiosłuje mocniej po jednej stronie – kajak odchyli się w przeciwną. Do ostrzejszego skrętu najlepiej działa duet: przód odgarnia wiosło od dziobu w bok, a tył robi to samo od rufy po przeciwnej stronie. Żeby obrócić kajak niemal w miejscu, jedna osoba wiosłuje do przodu, a druga do tyłu po przeciwnych burtach. Warto przećwiczyć to na spokojnej wodzie, zanim będzie potrzebne przy moście albo powalonym drzewie.
Na wąskiej rzece nurt sam prowadzi kajak, więc sterowania jest niewiele. Schody zaczynają się na otwartej wodzie – na jeziorze albo szerokim rozlewisku – gdzie boczny wiatr spycha kajak z kursu. Wtedy tylna osoba steruje niemal cały czas, dokładając korekty od strony zawietrznej, a obie osoby celują dziobem bardziej „pod wiatr”, niż podpowiada intuicja. Przy silnym wietrze na dużej wodzie trzymaj się brzegu – łatwiej o osłonę i szybki powrót na ląd. Zanim wypłyniesz na duży akwen, sprawdź prognozę i stan wody.
„Kajak małżeński” to nie żart – najwięcej napięć bierze się z tego, że przód próbuje sterować, a tył narzeka, że przód „nie wiosłuje równo”. Ustalcie role na brzegu i trzymajcie się ich: przód nadaje tempo i patrzy przed siebie, tył steruje i decyduje o kursie. Mówcie do siebie krótko i konkretnie: „mocniej lewa”, „stop”, „kamień z prawej”. I pamiętajcie, że to ma być przyjemność, a nie egzamin – większość błędów kończy się śmiechem, nie wywrotką.
Na pierwszy spływ dwójka jest zwykle lepszym wyborem: jest stabilniejsza, wybacza więcej błędów i pozwala mniej doświadczonej osobie płynąć z kimś pewniejszym. Jedynka daje więcej swobody i łatwiej się nią steruje w pojedynkę, ale wymaga wprawy i szybciej się wywraca. Jeśli dopiero zaczynacie, weźcie dwójkę, posadźcie pewniejszą osobę z tyłu i wybierzcie łatwą, spokojną rzekę. Co spakować, opisuję w poradniku co zabrać na spływ, a o bezpieczeństwie piszę tutaj.
„Stan wody” brzmi technicznie, ale czyta się go prościej, niż się wydaje – i potrafi uratować spływ przed rozczarowaniem albo kłopotem.
Czytaj →Dobrze spakowany kajak ma wszystko potrzebne pod ręką i suche, bez zbędnego balastu. Oto lista, która sprawdza się na większości polskich rzek.
Czytaj →Kajak to jeden z łagodniejszych sposobów obcowania z naturą – pod warunkiem, że traktujesz wodę poważnie. Kilka zasad, które warto znać, zanim wypłyniesz.
Czytaj →